Blog > Komentarze do wpisu

Czy polskie prawo jest do niczego?

Czy polskie prawo jest do niczego? Na początek odniosę się do stwierdzenia, że polskie prawo jest do niczego. Piszący koncentrują się głównie na prawie karnym, więc tą też gałęzią prawa się zajmę, pomijając prawo cywilne, administracyjne oraz wiele innych. Otóż - polskie prawo karne nie jest może pozbawione wad, ale też nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że jest do niczego. Wręcz przeciwnie - jest całkiem w porządku, zwłaszcza prawo karne materialne (bo procedura karna jest - moim zdaniem - zbyt skomplikowana i sformalizowana; stąd właśnie przewlekłe, ciągnące się w nieskończoność procesy i dziwaczne - czasami - wyroki). Jeden z zarzutów pod adresem naszego prawa to jego łagodność. Otóż - całkowita nieprawda. Polskie prawo wcale nie jest jakoś szczególnie łagodne - kary przewidziane w Kodeksie Karnym uważam (a w zasadzie nie ja, tylko czołowi przedstawiciele polskiej nauki w tej dziedzinie) za akuratne: ani zbyt wysokie, ani zbyt niskie.

Ale nie to jest najważniejsze! Jeśli chodzi wam o prewencyjną rolę prawa karnego, nie wysokość zagrożenia karą odstrasza potencjalnych przestępców, ale skuteczność w ich łapaniu! Potencjalny przestępca nie liczy bowiem na to, że dostanie niższą czy wyższą karę - on po prostu liczy na to, że go w ogóle nie złapią! Sam wymiar potencjalnej kary nie ma znaczenia dla faktu popełnienia bądź nie przestępstwa. To po prostu - czego dowiodły badania - nie odstrasza. Odstrasza zaś skuteczność organów ścigania w łapaniu i szybkim skazywaniu - ale jeszcze raz podkreślę: sam wymiar kary ma znaczenie jedynie trzecio- bądź nawet czwartorzędne. Jeszcze raz więc w wielkim uproszczeniu: nie ma znaczenia, jak wysoki wyrok dostanę; liczy się, czy w ogóle go dostanę, czy mnie skażą, czy nie. Nie "na ile" mnie skażą, tylko "czy" mnie złapią i skażą. Kalkulowanie "na ile" zaczyna się dopiero *po* złapaniu; złapaniu, którego przestępcy chcą za wszelką cenę uniknąć. Dobrze tą sytuację ilustruje ironiczny rysunek w jednym z numerów "Wprost": bandyta stoi nad bezbronną ofiarą i mówi: nie pobiję cię ze skutkiem śmiertelnym, bo według projektu zaostrzonego Kodeksu Karnego grozi za to teraz 12 lat więzienia, a nie, jak dotąd, 10... I pamiętajmy - nie ma tu znaczenia to, co każdy z nas myśli czy czuje na ten temat; przedstawione przeze mnie twierdzenia są po prostu dowiedzionymi licznymi badaniami faktami, a z tymi się nie polemizuje. Nie ma w związku z tym sensu stawiać nowych więzień czy zaostrzać zbyt liberalny zdaniem niektórych Kodeks Karny - to, jak wszystko w naszym świecie, kosztuje (budowa więzień, utrzymanie więźniów), dużo lepiej byłoby te środki przeznaczyć na poprawę funkcjonowania organów ścigania, czyli policji oraz prokuratury, a także na dofinansowanie sądów (sędziowie są przeciążeni ogromną liczbą spraw i
potrzebne są pieniądze na dodatkowe etaty). Wtedy właśnie - i tylko wtedy możliwe jest zmniejszenie ilości przestępstw (a nie przez zaostrzanie wymiarów kary!). 

sobota, 02 sierpnia 2014, maszgaga
Tagi: prawo

Polecane wpisy

Pieniądze jak zarobić
Inwestowanie i Zarabianie
zainwestować, zarobić
Jak zdobyć kasę i inwestować

Zaglądam:
money.pl
finanse.wp.pl
bankier.pl